czwartek, 2 listopada 2017

Dwa szlaki w jeden złączone

Gdy zaczynałem swoją "karierę górską" znalazłem w Tatrach serce z kamienia. Mówiłem, że to góry dały mi to serce, ponieważ to jest miłość ze wzajemnością. Swoją przygodę z górami zacząłem stosunkowo niedawno, jednak miała ona bardzo duży wpływ na moje życie. To dzięki tej pasji przeżyłem wiele ciekawych wypraw, wiele różnych emocji, spróbowałem nowych rzeczy i zacząłem inaczej patrzeć na świat. Przede wszystkim poznałem i wciąż poznaję, wielu wspaniałych ludzi...



wtorek, 25 lipca 2017

Szpiglasowy Wierch, próba milion pięćset

Co to był za wyjazd to ciężko ogarnąć. Wszystko niby zaplanowane dużo wcześniej, a jednak załatwiane na ostatnią chwilę. I "Kochanie, to jutro bym chciał wejść w końcu na ten Szpiglas, pójdziemy tam? - Pójdziemy". I "znowu ten Szpiglas". I tych moich prób wejścia na Szpiglasowy Wierch już było chyba milion pięćset sto dziewięćset. I jak nie biegnięcie na busa, to deszcz, wiatr, śnieg, Mnich i jakoś nigdy na tego Szpiglasa nie mogłem trafić. Ale tym razem miała być piękna pogoda, miało świecić słońce i w promieniach słońca miałem stanąć na szczycie Szpiglasowego Wierchu - w końcu.




Ale to długa historia. Ta góra i tym razem postanowiła się przede mną bronić ;).


środa, 28 czerwca 2017

Zawsze głowa do góry

Prowadzenie strony-bloga to moja pasja od bardzo dawna. Pierwsze kroki stawiałem jeszcze w szkole średniej (był to rok ok. 2005). Później prowadziłem stronę małego, lokalnego klubu piłkarskiego, a także własny blog o wszystkim i o niczym.

Przełomowym był dla mnie rok 2011, kiedy to po raz pierwszy zdecydowałem się na wykup hostingu i domeny. I tak od 04/2011 przez cały ten czas prowadziłem moją stronę z poradami komputerowymi dla początkujących, a w kwietniu 2016 rozpocząłem prowadzenie strony gorskimiszlakami.pl, która stała się połączeniem moich dwóch pasji: wędrowania po górach i prowadzenia strony.

wtorek, 27 czerwca 2017

Krynica Zdrój - leniwy wypoczynek

W połowie czerwca, dokładnie 15-17 wybraliśmy się do Krynicy Zdrój na mini urlop. Był to wyjazd z gatunku "nic nie robić". Nie braliśmy butów górskich, ani żadnego sprzętu. Od taki wyjazd co by można było w adidaskach pośmigać troszku.





Początkowo mieliśmy plan jechać w Tatry. Prognozy pogodowe były jednak mało optymistyczne, a "nasze" bazy noclegowe już dawno załadowane (możliwość wyjazdu pojawiła się w ostatniej chwili). A w ogóle tak poza tematem, to muszę powiedzieć, że bardzo nam się tęskni za górami, jednak ze względu na nasze życiowe plany, ograniczamy póki co wykorzystywanie urlopu ;).

sobota, 8 kwietnia 2017

Tatry, po prostu tam być



Trochę dziwnie to opisywać. Byłem tam wiosną, kilka dni temu… a teraz znowu zima, nawet w dolinach…

Pojechaliśmy w Tatry dla relaksu, odpocząć i oczywiście na osławione krokusy.  Z krokusami to jest taka historia, że w zeszłym roku w któryś ciepły weekend, Polanę Chochołowską odwiedziła rekordowa liczba osób (chyba było to około 25tys. osób na dzień). W tym roku rekord ten został pobity (30-35tys. osób na dzień, tak gdzieś czytałem). Zabawne jest to, że większa część ludzi jeździ polować na krokusy, a pozostała część jedzie polować na tych co polują na krokusy (mowa oczywiście o polowaniu aparatami).

sobota, 1 kwietnia 2017

Mini punkt handlowy pod Giewontem

[ Aktualizacja: post został opublikowany 01.04.2017, czyli w Prima Aprilis i oczywiście był żartem. Mam nadzieję, że tekst Wam się podobał ;)]

TPN poinformował, że w maju 2017 jeszcze przed nadejściem sezonu letniego, planuje rozpocząć pod Giewontem budowę mini punktu handlowego.